Ginekomastia – Poradnik

Ginekomaster

 

W 6 klasie podstawówki zaczęły mi nabrzmiewać sutki, z początku nie zwracałem na to uwagi. Po 2 miesiącach kiedy moje „okazy” stały sie dorodne skumałem ze cos jest nie tak. Nie rozmawiałem o tym z nikim, w sumie wstyd jak cholera cos takiego mieć, to sie z tym chowałem. Podkoszulki z twardym nadrukiem(z bawełną to dużo wspólnego nie miało), chodzenie w bluzach, dodatkowych bezrękawnikach kiedy wcale nie było gorąco – codzienność. Najgorsze było lato, nie da sie chodzić w bluzie kiedy na zewnątrz jest 25 stopni. Więc chodziłem w tych samych podkoszulkach po 3 dni z rzędu(no chyba że konkretnie waliły potem, to już takiej maniany nie odwalałem),a jak czasami skończyły mi sie moje ulubione i zostawały „awaryjne/po domu/normalne” to podejmowałem drastyczne kroki i kleiłem suty taśmą. Zwykła przezroczystą, nie mam skłonności sado-maso. Bralem je tak żeby sie schowały do środka i sklejałem na krzyż (raz skleiłem na odwal sie jednym paskiem, który po jednej stronie sie odkleił, efekt był śmieszny). Przebieranie koszulek na WF-ie dawało dużo adrenaliny, taki sport ekstremalny, chodziło o to żeby sie jak najszybciej przebrać nie budząc podejrzeń o posiadanie cycków. Zawsze przodem do ściany w kącie, a jak wszystkie były zajęte to chodziłem do ubikacji.

Gdzieś w Gimnazjum odkryłem ciekawą cechę moich owoców prolaktyny, kiedy je się mocno chwyci i wykręci to na chwile wracają do normalnych rozmiarów nawet jak jest ciepło, zachowują sie tak gdyby wejść do zimnej wody. Od tamtej pory miałem jeden problem mniej – przebieranie się, ufff co za ulga 😐 Zapomniałem dodać że przez pierwsze półtora roku sutki swędziały i były nadwrażliwe na ból, normalne przy gineko, ale po miesiącach stosowania mojego „magic trick-u” (ten z wykręcaniem) uodporniły się na ból (organizm człowiek jest mega) i już praktycznie nic nie czułem przy wykrecaniu.

Chodziłem do wielu lekarzy, na początku odsyłali mnie z niczym, twierdząc że mi to przejdzie, pomimo że wiedzieli że mialem to od ponad roku (jak ma przejść naturalnie, bez leków, to przejdzie po mniej więcej max 6 miesiącach). Jak miałem 15 lat to zrobiłem sobie prywatnie USG piersi, następnie poszedłem z tym do endokrynologa, prywatnie. Zrobiłem panel hormonalny, który wykazał prolaktynę 16,10 ng/ml (zakres 2,50-17,00), reszta ok, testosteron 800ng/dl – górna norma, estrogen w normie, tylko te suty. Z tym wszystkim dostałem skierowanie do chirurga, który stwierdził że moja ginekomastia „nie kwalifikuje się do operacji, ponieważ jest znikoma”.

usg histopato

Kurwa mać, znikoma, fajnie. Po operacji lekarz pokazał mi wycięty gruczoł, może pod wpływem szoku, ale wydawał mi się znacznych rozmiarów jak na znikomy problemik – porównałbym go do mniej więcej połowy małego jajka kurzego.

Po lewej badanie histopatologiczne po wycięciu, po prawej USG na podstawie którego nie dostałem refundowanego zabiegu, polecam przyjrzeć się wymiarom, dodam że sutek wizualnie od 2011 do 2014 nie zmienił się.

No to załamka, tak blisko celu a wyszło jak zawsze, taki mój urok, inni mają gorzej; tak mialem sobie wmawiac. W dupie mam takie podejście do problemu, więc znalazłem innego chirurga, prywatnie , ale stosującego tańszą metodę usunięcia ginekomastii (tak jest na stronach internetowych z tym specyfikiem – info 2015) – lipoliza iniekcyjna, wstrzykują Ci jakieś gówno w paru miejscach i to podobno ma rozpuszczać tłuszcz, bonus – może rozpuszczać tkankę gruczołową. Po 2 wizytach miał odbyć się zabieg, jednak lekarz – W. Olszewski jakoś w dniu zabiegu sie nie pojawił i przestał odbierać telefon, znów stracone pieniądze, pozdrawiam Pana cieplutko i samych sukcesów w szpitalu wojskowym w Krakowie życzę. Znowu poracha … no to znalazłem inną klinikę oferującą ten sam zabieg. Po konsultacji bardzo miła Pani doktor 🙂 wyjaśniła mi że mi to nie pomoże, bo nie można wstrzykiwać tego w gruczoł, nie wiadomo do czego zmetabolizowałyby się gruczoły i zbytnio mogłoby obciążyć to wątrobę.

#NONIEMOGE to została mi operacja chirurgiczna prywatnie, klasyk w Polsce. Jedyny problem to taki, że już sporo wydałem z własnych i troche z mojej Mamy oszczędności na konsultacje, badania itd. a w domu się nie przelewa.

Miałem depresje, chyba, próbowałem nawet sobie usunąć to sam 🙂 Wziąłem igłę ze strzykawką, wbiłem w gruczoł i próbowałem odsysać, jednak ostatecznie nic nie było w strzykawce, a ślad goił się miesiąc.

Skończyłem liceum i wyjechałem z kumplem do Anglii dla hajsu. Pracowałem jako magazynier, naprawdę spoko praca, tak samo ludzie jeśli znasz angielski 😉 Zarobiłem swoje, wróciłem, wykonałem zabieg samego usunięcia ginekomastii (bez liposukcji) za 2000zł, więc w sumie tanio, prawie najtaniej w Europie. Czekałem około 2 miesiący dopóki efekt nie był zadowalający. UDAŁO SIĘ!

swiezo po operacji

„Schudnij ulańcu pewnie to lipomastia”

Generalnie do końca gimnazjum byłem no-lifem, uciekałem w gry, czym ostatecznie nasiliłem efekt cycków. Potem się w miarę ogarnąłem, zacząłem coś ćwiczyć

 

Na początku FullBodyWorkout – Proteo System, potem kupiłem sprzęt, domowa siłownia, zaczęło brakować ciężarów to się przeniosłem na normalną, frustracje i agresje łatwo było wyładować na żelastwie i tak jakoś zostało 😉 Nie było dla mnie dnia przez te 6 lat żebym o tym nie myślał, miałem liczne nieprzyjemności związane z gino, teksty typu miseczki D, suty jak wentyle od Stara, karmiłeś już? – kolonie (musisz jechać, ruszysz się z domu!) to był horror.

 

Kurwa pisze o tym wszystkim, żeby  osoby które to mają, miały jakiś przykład że da sie z tego wyjść. Rada do nich: jeśli jeden chirurg / pediatra / endokrynolog was odeśle z niczym nie zrażajcie się jak ja, próbujcie dalej, w końcu płacicie składki, a zabieg jest w 100% refundowany w Polsce, nawet dajcie w łapę lekarzowi te 500zł. Ewentualnie idźcie do prywatnej kliniki, ja wybrałem jedną w Tychach, zapłaciłem 2000zł i jestem bardzo zadowolony (w komentarzach więcej info). Miesiąc regeneracji i zaczynasz normalne życie :> Widząc składy produktów dzisiaj i te wszystkie gówna ze zmodyfikowaną skrobią, syropem glukozowo-fruktozowym i innym badziewiem, ten problem będzie sie nasilał.  Dlatego warto o tym mówić, a jeżeli masz znajomego którego ten problem dotyczy, prześlij mu proszę ten artykuł. Ludzie z tym problemem nienawidzą o tym rozmawiać, a nawet jak już zaczną to są przekonani, że nikt ich nie zrozumie i w większości mają rację.

 

2 m-ce po2 m-ce po operacji
3 m-ce po operacji

3 m-ce po operacji

Jak leczyć?

Najpierw musisz rozpoznać, co jest przyczyną – w moim przypadku przysadka mózgowa produkowała za dużo prolaktyny – hiperprolaktynemia czynnościowa. Miałem przepisany Bromergon – nie polecam, nasilił depresję, nie pomógł.

Czyli robisz panel hormonalny i idziesz z tym do endokrynologa.

Uwaga! Wiedza z internetu – nie konsultowałem się z żadnym lekarzem odnośnie tego co jest poniżej.

– Ginekomastia idiopatyczna (jak panel hormonalny jest ok) – Andractim

– podwyższone E2, nadmierne wydzielanie enzymu aromatazy, czyli jak masz wysoko testosteron, to nadmiar aromatyzuje do estrogenów – arimidex, aromasin, femara

– Nadwrażliwe receptory na estrogen / podwyższony poziom estrogenu – tamoxifen (Nolvadex)

– Efekty uboczne cyklu sterydowego – clomid, danzol, tamoxifen

Generalnie jakbym miał już coś brać, wybrałbym tamoxifen, wg badań daje najlepsze rezultaty.

Niemniej jednak większość powie Ci, że ginekomastia która trwa już ponad 2 lata nie ustąpi na skutek inny niż inwazja mechaniczna poprzez wycięcie tkanki gruczołowej.

Reklamy

9 thoughts on “Ginekomastia – Poradnik

  1. Grom123 pisze:

    Mordo! Dzięki za to co napisałeś. Tak naprawdę dopiero Ty mi uświadomiłeś jak łatwo można wyjść z tak trudnej sytuacji (kto w tym siedział ten zrozumie). Ja zaczynam starać się o lepsze życie, a Tobie życzę wszystkiego dobrego. Do zobaczenia! 😀

    Polubienie

  2. Ania pisze:

    Jestem mamą 13-latka z tym samym problemem 😦 Powiedz proszę, gdzie dokonywałeś zabiegu, bo efekt jest imponujący. Jest wielu lekarzy plastyków, ale trafić do niewłaściwego i nabyć się innego problemu związanego z (nie daj Boże) problemem nieudanej operacji, to nie sztuka. Chętnie skorzystalibyśmy ze sprawdzonego namiaru, by nie eksperymentować niepotrzebnie.
    I jeszcze jedno: w jakim dokładnie wieku byłeś robiąc sobie zabieg?

    Polubienie

    • Sorki za długi czas odpowiedzi, zabieg miałem wykonywany w medicus-estetic w wieku 19 lat, ale na pewno gdyby sytuacja materialna na to pozwalała zdecydowałbym się po mniej więcej półtora roku od wystąpienia problemu, mając pewność że wszelkie maści i leki zbijające prolaktynę zostały zastosowane

      Polubienie

      • Ktoś inny pisze:

        Mam 30 lat, moje dzieciństwo było piekłem, które na wieki skrzywiło moją psychikę, dopiero w wieku 22 lat, kiedy dostałem się do lektur poradników psychologicznych napisanych przez ludzi sukcesu, zacząłem siebie akceptować takim, jakim jestem, po drodze stałem się człowiekiem sukcesu w sferze finansowej, tytuły i super. Problem tkwił dalej – nie wiedziałem, że to jest choroba, która zniszczyła mi dzieciństwo (wyśmiewanie, brak pewności siebie, złe kontakty damsko-męskie), obecnie od jakiegoś czasu pracuję nad sobą na siłowni, jest fajniej, cycki może nie tyle co zmalały, co rozeszły się trochę po klacie. Ale teraz wiem, że mogę ćwiczyć i 10 lat, ale to nie zniknie. Mimo wszystko – a pracuję w branży prawnej – nie chciałbym poddawać się operacji – za dużo błędów medycznych w sądach ludziom wygrałem i wiem, że można to spierdzielić – nawet i płacąc kilka tysięcy zł. Ciekaw jestem czy można się pozbyć problemu po za interwencją mechaniczną w ciało. Czy są jakieś naturalne – mimo że długoterminowe – sposoby? Pozdr.

        Polubienie

      • Najpierw musisz się dowiedzieć co było przyczyną powstania gineko, w moim przypadku była to hiperprolaktynemia czynnościowa, stosowany bromergon nie przyniósł rezultatów i tylko nasilił depresje, potem stosowanie leków w zależności od przyczyny:

        – Ginekomastia idiopatyczna (jak panel hormonalny jest ok) – Andractim

        – podwyższone E2, nadmierne wydzielanie enzymu aromatazy, czyli jak masz wysoko testosteron, to nadmiar aromatyzuje do estrogenów – arimidex, aromasin, femara

        – Nadwrażliwe receptory na estrogen / podwyższony poziom estrogenu – tamoxifen (Nolvadex)

        – Efekty uboczne cyklu sterydowego – clomid, danzol, tamoxifen

        Generalnie jakbym miał już coś brać, wybrałbym tamoxifen, wg badań daje najlepsze rezultaty.

        Niemniej jednak znakomita większość powie Ci, że ginekomastia która trwa już ponad 2 lata nie ustąpi na skutek inny niż inwazja mechaniczna poprzez wycięcie tkanki gruczołowej. Podczas zabiegu byłem cały czas przytomny, znieczulenie miejscowe, lekarz od razu po wycięciu pokazał mi gruczoł i szczerze się zdziwiłem, był rozmiarów połowy przeciętnego jajka kurzego.

        Tutaj cytat z sfd odnośnie tamoxifenu „W przeprowadzonych badaniach stosowano dawki 10-40mg dziennie przez 1-12 miesięcy. Pierwsze efekty pojawiały się nawet po miesiącu, jednak dla pełnego efektu lek należy stosować przez kilka miesięcy. Jest on bezpieczny w stosowaniu i stosunkowo tani. Polecam stosowanie 20mg Nolvadexu, aż do wyleczenia. ”

        Żródło: http://www.sfd.pl/Ginekomastia__leczenie_farmakologiczne_art_-t279970.html

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s